Reklama
Reklama
Reklama

Taśmy niewiedzy

Opublikowane przez "Wprost" taśmy z rozmowami polityków przy wódeczce ujawniają obszary zaskakującej niewiedzy. Oto kilka z nich.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama
Reklama
Tematy:
nagrania MSW taśmy Sienkiewicz afera taśmowa afera podsłuchowa NBP nagranie belka
Reklama

Komentarze (52)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów .
  • Zejman
    2014-06-22 19:59
    SPOKO!!! poprostu prywatna rozmowa przy kielichu. Przykre, że powstał taki szum destabilizujacy Państwo. Jakoś nam idzie i ktos po rokuod nagrania tych błachych ględzeń w trudnej międzynarodowej sytuacji usiłuje szkodzić. Nędzne pismaki w pisemku o zagranicznym kapitale, z chciwości głupotu i nieodpowiedzialności robi sztuczny szum. Odwaga staniała Komuno wróć. Chciałbym widzieć tych bohaterów 30 lat temu
    0
    zgłoś
  • autor
    2014-06-22 10:45
    piszesz bzdury poprzedniku
    0
    zgłoś
  • q
    2014-06-20 19:28
    ~jach. Dałeś cytaty, fajnie, ale nie uzasadniles oceny (bufonada i zarozumialstwo); mnie się taka ocena - po przeczytaniu tych cytatów - nie nasuwa, więc chętnie posłucham jak uzasadniasz ocenę
    0
    zgłoś
  • jach
    2014-06-20 14:09
    Sienkiewicz jest wybitnym specjalistą od etyki, psychologii i specjalnej troski o wizerunek Policji.

    https://www.msw.gov.pl/pl/download/8r10795,Minister-Bartlomiej-Sienkiewicz-o-zadaniach-policji.html
    Minister Bartłomiej Sienkiewicz o zadaniach policji

    Przemówienie wygłoszone podczas narady kadry kierowniczej Policji w Szczytnie
    4 kwietnia 2013 r.
    /.../
    „Natomiast chciałbym Państwu zwrócić uwagę na dodatkowy aspekt tej sprawy. To znaczy mundur może być w idealnym porządku i można okazywać mu zewnętrzny cześć i szacunek. Ale to, co decyduje o tym, jaką ten mundur ma wartość, to jest człowiek, który ten mundur nosi. I tutaj tak naprawdę rozstrzyga się godność tego munduru. Otóż przy wszystkich zewnętrznych przepisach, jakie dotyczą zachowania godności munduru, jeszcze jest ten aspekt, który bardzo trudno skodyfikować. Ale moim zdaniem dla szacunku wobec munduru policyjnego on ma zasadnicze znaczenie. Otóż jest szereg zjawisk, z którymi ja nie jestem w stanie się pogodzić jako ze zjawiskami, które można przypisać do godności munduru. To znaczy wynoszenie informacji poza korpus, dzielenie się nimi z dziennikarzami, publiczne pijaństwo. Już nie chcę mówić o innych sprawach, które mają czasami incydentalny, tak incydentalny wymiar, że nie warto o tym wspominać. Ale strażnikiem godności munduru jest osoba, która go nosi. I nikt, i żaden przepis nas z tego nie zwolni.” Cały tekst dostępny na stronach internetowych MSW.

    /.../

    Minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz:
    /…/
    Dzisiaj, kiedy rozmawiamy o pracy policyjnej i o zarzutach, jakie się pojawiają, będę się do nich odnosił pojedynczo, tak jak zostały opisane we wniosku, starając się państwu wykazać, iż zdecydowana ich większość jest bezzasadna bądź oparta na wątpliwych przesłankach.
    Jeśli chodzi o przesłanki, to w wypowiedzi pana przewodniczącego, posła wnioskodawcy znalazł się pewien charakterystyczny fragment mówiący o licznych funkcjonariuszach, którzy donoszą o złym stanie, złej sytuacji w Policji. To jest stutysięczna formacja, wśród 100 tys. ludzi zawsze jest spory margines tych, którzy zostali usunięci ze służby, sfrustrowanych, niezadowolonych ze swoich przełożonych i prawdę mówiąc każda inna próbka statystyczna pracowników na poziomie 100 tys. da pewien odsetek ludzi gotowych malować swoje własne miejsce pracy w jak najczarniejszych barwach. Nie jestem pewny, czy jest to właściwe źródło informacji.
    /…/

    Jakże piękne słowa. Tylko, że zawierają podtekst zachęcający jaśnie-oświeconych przełożonych do zamiatania spraw niewygodnych pod dywan. Nawołują do niekalania własnego gniazda. Niestety nie znam ani jednego przypadku rzetelnego wyjaśnienia spraw, zwłaszcza takich które są niezbyt wygodne dla kierownictwa, i to niezależnie od szczebla zorganizowania. Oczywiście nie można wynosić poza Policję spraw, ale takich, które są związane z jej działalnością operacyjną, czy śledczą. Niestety, praktyka jest taka, że każdy kto ujawnia jakieś niewygodne dla przełożonych sprawy, zaczyna mieć pod górę, do relegowania włącznie.

    Trzeba przypomnieć, że kilku bardzo głupich polityków, a w ślad za nimi niektórzy policyjni przełożeni przywołują ciągle rozkaz i dyscyplinę. Rozkaz i dyscyplina, tak, ale tylko w działaniach zwartych. We wszystkich innych działaniach policjant musi się kierować zasadami prawa, a nie rozkazem i dyscypliną. Dlatego należy podnieść do normy, że rozkazy i polecenia we wszystkich innych sprawach jak działania zwarte lub niecierpiące zwłoki, muszą być wydawane wyłącznie na piśmie. Znam przypadki policjantów, którzy za to, że podporządkowali się poleceniom przełożonych zapłacili cenę najwyższą. Liczne są przypadki zakończone ławą oskarżonych i więzieniem.
    No i niestety trzeba przypomnieć mało piękne słowa Ministra o sfrustrowanych policjantach, zawsze stanowiących jakiś niewielki procent każdej populacji. Przy takim podejściu Policja będzie się pogrążać bardziej i bardziej. Jedynym ratunkiem jest wyprowadzenie funkcji kontrolnych i skargowych do niezależnego organu poza Policję.

    Jako wybitny specjalista z zakresu resocjalizacji dba o komfort pracy pochodzących głównie z patologicznych rodzin policjantów.

    https://msw.gov.pl/pl/aktualnosci/11391,Stenogram-wypowiedzi-ministra-Bartlomieja-Sienkiewicza-dotyczacej-nowych-narzedz.html
    Stenogram wypowiedzi ministra Bartłomieja Sienkiewicza dotyczącej nowych narzędzi walki z przemocą domową (kwestionariusz szacowania ryzyka, algorytm działania podczas interwencji)
    "Przychodzi policjant na interwencję rodzinną do domu. I ten policjant ma jakąś swoją historię. Być może wychował się w domu, w którym dawanie po głowie było normą. Nie wiemy tego. I on ma absolutną dowolność - może uznać, że dzieje się coś złego, a może uznać, że nic się nie dzieje. Musimy stworzyć system, w którym redukujemy dowolność ludzkiej oceny. Dlatego zrobiliśmy system w rodzaju drzewka decyzyjnego."


    Ileż w tym pogardy, zarozumialstwa i pychy.

    Przykladów tej swoistej tromtadracji i bufonady jest mnóstwo.
    0
    zgłoś
  • q
    2014-06-20 00:53
    posluchajcie całej dyskusji. Sienkiewicz nie jest specjalistą od finansów. Genialnie opowiadał o Turcji, polecam.
    0
    zgłoś
  • marcelek
    2014-06-19 21:51
    ten rząd, to rząd półgłówków, niestety
    0
    zgłoś
  • Ela
    2014-06-19 17:31
    A PIS i Lepper ze swoim jeziorem?
    0
    zgłoś
  • gosc
    2014-06-19 13:59
    Tusk to premier przez pomylke a jego ludzie wzieci z tzw.lapanki ,dawnego ukladu szkolonego w Moskwie.
    Swiat sie smieje np.w USA i Canadzie,Najbardziej sie smieja z tej pozostawionej walizki z pieczatkami ,ubaw po pachy a "sitwa" sie broni.Dla nich nie wazne o czym mowili tylko kto to nagral,portkami trzesa co bedzie dalej moze przynajmniej czesc "lodow"z pod tego kipiacego dywanu Tuska i kolesiow wyjdzi na jaw,np.o takim Grasiu ,zolnierzu Tuska i o innych.
    Brawo WPROST ,brawo ,nareszcie moze nie bedziecie trzymani za usta i inni nie beda pracowac dla "sitwy" Tuska ,tylko dla POLSKI.
    0
    zgłoś
  • Św. NH
    2014-06-19 12:23
    Amber Room vel Donek Tusek
    0
    zgłoś
  • ciekawa
    2014-06-19 10:24
    Też mi nowość popisywali się niewiedzą .PRZECIEŻ TO LENIE I DYLETANCI TO CZEGO SIĘ SPODZIEWAC
    0
    zgłoś
  • qwe
    2014-06-19 09:31
    A czy ta "wódeczka" nie była w czasie pracy? Bo jak była to wypadałoby tych panów zwolnić dyscyplinarnie za spożycie alkoholu w czasie pracy...
    0
    zgłoś
  • Wawa
    2014-06-19 06:28
    sitwa, obłuda, zakłamanie to określenie peło !!! tfuuuuuuuuuuuuuuuuu sk
    0
    zgłoś
  • LICEALISTKA
    2014-06-19 06:26
    Toast za platformę nie/obywatelską: ABY NAM SZŁA, DO DRUGIEGO LUB TRZECIEGO, DO DNA !!!
    0
    zgłoś
  • spostrzegawczy
    2014-06-19 00:20
    Nic skandalicznego : wymiana zdan i tyle ! Jeden sie uczy od drugiego ;
    0
    zgłoś
  • uszatek_2
    2014-06-18 23:24
    ...jak widać stado baranów dzieli się na DWA... I jedni i drudzy chcą rozmontować państwo i całkiem dobrze im to wychodzi... Tylko, że jeszcze jest TRZECI kościół kat. i Watykan ...Oni na pewno skrzętnie skorzystają z okazji i dalej będą żyli w PYSZE i PRZEPYCHU... a na pewno nie pomogą...
    0
    zgłoś
  • do....@"~z.j.''...2014-06-18 21:50
    2014-06-18 22:49
    jodpowiedź nasuwa się sama -JAKI PAN TAKI KRAM ...a jesli l e m i n g o w a t y elketorat PełOwski ma taki rozum jak ty -to nić dziwnego że zrobiliście z POLSKI ...cyt z waszej strony:"..ch...ooy -doooopa i kamieni kupa"-koniec cytatu języka którym porozumiewa sie mafia (dziwnym zrządzeniem wyborów ruskich serwerów nazywająca się urzędnikami państwowymi)
    0
    zgłoś
  • z.j.
    2014-06-18 21:50
    katastrofa intelektualna, panie premierze skad pan sciagnal tych ludzi do rzadu, jak tacy sa wszyscy to juz po nas...
    0
    zgłoś
  • marcelek
    2014-06-18 21:50
    od dawna wiadomo, że te tuskowe ministry, to matoły-oszołomy, ale jaki pan, taki kram!
    0
    zgłoś
  • Sędzia Klasy Międzynarodowej
    2014-06-18 21:29
    Gra "W Ciszka" - czyli ulubiona gra Polaków::

    Wszyscy Polacy znają zasady tej gry doskonale, ale pozwolę sobie je przypomnieć, ujednolicić i uporządkować w pewien zwarty kanon.

    A oto zasady gry:

    Nad okrągłym stołem przywiązujemy do lampy cegłę, ale delikatnie, na kokardkę, żeby można ją było jednym pociągnięciem za sznurek uwolnić. Takie lekkie pociągnięcie za sznurek ma w naszej grze symbolizować odzyskanie przez naród wolności!
    Wszyscy siedzący dookoła stołu uczestnicy tej miłej gry kolejno miąchają i rzucają trzy kości. Jak wiadomo - każdy może uzyskać wynik od trzech do osiemnastu! Zdobywca największej liczby punktów ma pierwszeństwo w sraniu, a jeśli akurat srać mu się nie chce - to zaszczytne uprawnienie przechodzi kolejno na zdobywców mniejszej liczby punktów.
    W końcu przecież komuś z graczy akurat srać się chce i ta osoba wchodzi na stół i sra dokładnie pod cegłą! I to jest jedyny stały element gry, kiedy od gracza jest wymagana wielka precyzja srania, co stanowi pewne utrudnienie, ale poza tym gra jest dziecinnie prosta. Tylko kupa musi być dobrze zakręcona w piramidkę.

    Wtedy wszyscy zamykają oczy, bo się jeszcze przydadzą w następnej fazie gry, a wspomniany zdobywca największej liczby punktów - taki losowo wybrany dyspozytor naszej wolności - pociąga w dowolnie wybranym przez siebie momencie za sznurek, uwalnia cegłę, cegła spada, kupa się rozbryzguje... (im rzadsza - tym lepsza, a podobno najlepsza jest po prawdziwym bigosie myśliwskim!)
    Zwlekając, rozglądając się po graczach z chytrym uśmieszkiem i stosując inne dowolnie wybrane sposoby - można oczywiście umiejętnie dozować i stopniować napięcie i emocje graczy.
    Taki rodzaj modnej obecnie psychologicznej manipulacji...

    Joanna Szczepkowska ogłasza, że cegła spadła prawidłowo i zgodnie z oczekiwaniem.

    Teraz wyłaniana jest specjalna komisja, która komisyjnie liczy piegi na twarzach uczestników gry! Piegi oblizane nie liczą się do rachunku! Sprawę wliczania piegów na wąsach i brodach powinni każdorazowo ustalać zasiadający do gry.
    Dzielenie piegowatego włosa na czworo jest oczywiście niedozwolone!

    Posiadacze największej liczby piegów przechodzą do następnego etapu gry!*)

    I tak gramy aż do momentu, w którym już nikomu z obecnych nie będzie się chciało srać. Ale mam nadzieję, że zawsze znajdą się nowi chętni po obiedzie.
    Liczba piegów powyżej stu uprawnia do tytułu "Ciszka Honoru" przyznawanego przez prezydenta RP przy szerokim wsparciu mediów.

    I tak dalej, i tak dalej...

    Polacy grają w tę grę od niepamiętnych czasów i zapewne grać będą do końca świata i o jeden dzień dłużej.

    Dziwi mnie tylko, że ta piękna, lekka i nieskomplikowana gra nigdzie poza Polską się nie przyjęła, a taka na przykład wyczerpująca fizycznie i psychicznie gra jak piłka nożna, w której obowiązują bardzo sztywne reguły i potrzebne są jakieś ligi, stadiony, kluby i federacje, przyjęła się prawie na całym świecie!

    A do naszej prawdziwie amatorskiej polskiej gry narodowej potrzebne jest tylko niewielkie stosunkowo pomieszczenie (może to być nawet zaciszna salka w ekskluzywnej restauracji!), w którym da się postawić okrągły stół, lampa wisząca oraz cegła wielokrotnego użytku i kawałek sznurka.

    Sznurek może być do snopowiązałki!

    Wysiłku wymaga jedynie przywiązanie cegły do lampy i wdrapanie się na stół w celu posadzenia piramidki. Chyba, że ktoś akurat ma zaparcie - no to wtedy musi się trochę natężyć.

    W przypadku braku pod ręką cegły można użyć "sztywnego Leppera" albo "zimnego Lecha".
    W ostateczności może być ktoś inny, o ile jeszcze za życia zgłosi się na ochotnika.
    ___________

    *) - Nie wolno ukrywać piegów z poprzedniej rundy, żeby w następnej uzyskać lepszy wynik i tym niecnym sposobem zasłużyć sobie na zaszczytny tytuł "Ciszka Honoru"!
    Gra jest ostatnią znaną prawdziwie amatorską grą na świecie i Polacy powinni być dumni, że się w niej nie stosuje żadnych nieuczciwych chwytów (na przykład za jaja w trakcie precyzyjnego srania) ani dopingu!
    0
    zgłoś
  • fb
    2014-06-18 21:07
    tak tankowiec się złamie i pierniczne tego durnego ministra w łepetynę
    0
    zgłoś
Reklama

Zobacz więcej

Reklama