Dziennik Gazeta Prawana logo

Merkel była w saunie, gdy padał mur

6 listopada 2009, 12:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Co robiła obecna kanclerz Niemiec, gdy 20 lat temu padał mur berliński? Angela Merkel poszła do... sauny. Jak wyznała w dzienniku "Frankfurter Rundschau", nie wierzyła, że granica będzie otwarta tego wieczoru i będzie mogła bez problemu przejść do Berlina Zachodniego.

Merkel relacjonuje, że pamiętnego dnia była w Berlinie i oglądała w telewizji konferencję prasową funkcjonariusza SED Guentera Schabowskiego, na której zapowiedziano nowe zasady podróżowania przez granice NRD.

"Zadzwoniłam natychmiast do mojej matki, by przypomnieć jej o naszym starym postanowieniu: gdy mur nie będzie nas już ograniczać, pójdziemy do hotelu Kempinski na ostrygi. Obie nie liczyłyśmy się jednak z tym, że granica zostanie otwarta jeszcze tego samego wieczoru" - przyznała Merkel.

"A zatem, jak w każdy czwartek poszłam do sauny" - wyznaje szefowa niemieckiego rządu, która w 1989 r. była pracownikiem naukowym w Centralnym Instytucie Chemii Fizycznej Akademii Nauk w stolicy dawnej NRD.

"Gdy wracałam, usłyszałam, że przejście graniczne na Bornholmer Strasse jest otwarte. Natychmiast tam pobiegłam i razem z tysiącami innych ludzi przeszłam przez granicę na Zachód. Tak jak każdy czułam niewiarygodną radość" - przyznaje Merkel.

Jak dodaje, w Berlinie Zachodnim przyjęta została bardzo serdecznie. "W zupełnie obcym mieszkaniu wznieśliśmy toast puszką piwa za otwarcie muru. Potem wróciłam do domu, na wschód" - relacjonuje.

Dopiero po zburzeniu muru berlińskiego Angela Merkel postanowiła zaangażować się w politykę. Pod koniec 1989 r. przystąpiła do partii Demokratischer Aufbruch (Przełom Demokratyczny). W pierwszym demokratycznym rządzie NRD Lothara de Maiziere'a została zastępcą rzecznika prasowego, zaś po zjednoczeniu Niemiec i wyborach weszła do rządu Helmuta Kohla.

Merkel ocenia we "Frankfurter Rundschau", że NRD była państwem zbudowanym na bezprawiu. "Ale obok reżimu SED istniało również prywatne życie. Zawieraliśmy przyjaźnie, śmialiśmy się i płakaliśmy, jak każdy człowiek. Nasi rodzice mieli czasem lepszy czasem gorszy humor, mieliśmy piękne święta Bożego Narodzenia i wspaniałe urlopy. Dzięki Bogu życie nie składało się tylko z tego państwa" - podkreśla niemiecka kanclerz.

Przyznała też, że często myślała o tym, by złożyć wniosek o pozwolenie na wyjazd na stałe z NRD. "Ale moje więzi z przyjaciółmi, rodzicami, krewnymi były zbyt silne, bym mogła zostawić moje całe otoczenie i moje życie" - dodała.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj