Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja kupi broń od kraju NATO

25 listopada 2009, 16:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rosja po raz pierwszy w historii zamierza kupić broń od państwa NATO. W porcie w Sankt Petersburgu zacumował właśnie francuski desantowiec klasy Mistral. Generalicja rosyjska nie ukrywa: jeśli kontrakt będzie rozwijany, pomoże w przywróceniu dominacji rosyjskiej floty na Bałtyku i Morzu Czarnym.

"Gdybyśmy mieli (Mistrale - red.) w czasie ubiegłorocznej wojny z Gruzją, to w 40 minut dostarczylibyśmy na front tyle wojska i sprzętu, ile nasza Flota Czarnomorska w 26 godzin" - komentuje dowódca rosyjskiej marynarki wojennej admirał Władimir Wysocki.

Okręty klasy Mistral, z których pierwszy został zwodowany zaledwie trzy lata temu, mogą rozwinąć prędkość 18 węzłów, a jedno tankowanie umożliwia im przepłynięcie 20 tys. mil morskich. Może zabrać na pokład do 900 żołnierzy oraz 16 śmigłowców - z czego sześć może być jednocześnie na pokładzie. Do tego 40 czołgów lub 70 innych wojskowych pojazdów. Za te ogromne możliwości trzeba zapłacić. I to słono - co najmniej pół miliarda dolarów za jednostkę.

Według oficjalnych zapewnień Rosja potrzebuje tego typu okrętów do operacji pokojowych i walki z morskimi piratami. "O militarnej potędze świadczy flota. Amerykanie mają lotniskowce, które docierają do najbardziej newralgicznych rejonów świata i dzięki temu kontrolują strategiczne cieśniny Morza Śródziemnego, Zatokę Perską czy Pacyfik. A my mamy tylko jeden, który jest tak przestarzały, że z powodu ciągłych awarii ostatnio cały czas jest w stoczni. Kreml chce zmienić tę sytuację" - mówi nam rosyjski ekspert do spraw wojskowości Nikołaj Nowiczkow.

Sprzedaż desantowca budzi obawy sąsiadów Rosji: zwłaszcza Ukrainy i Gruzji, bo pierwszy okręt wszedłby w skład Floty Czarnomorskiej. "Protestujemy przeciwko sprzedaży Moskwie tak nowoczesnej broni. Po ubiegłorocznej wojnie to dla nas ogromne zagrożenie" - powiedział agencji AP Nika Laliaszwili z komisji obrony gruzińskiego parlamentu.

Z francuskich planów nie są też zadowolone pozostałe państwa NATO, ale na razie nie zamierza torpedować planów Paryża. "Przyglądamy się negocjacjom" - stwierdził jedynie rzecznik Sojuszu James Appathurai.

Zdaniem analityków Moskwa kupując okręt może prowadziś zręczną grę z Francuzami. Pod pozorem wielkiego kontraktu z jednego Mistrala inżynierowie rosyjscy mogą skopiować zachodnie rozwiązania i zbudować własne odpowiedniki Mistrali.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj