Dziennik Gazeta Prawana logo

Cios w budżet Kremla. Sankcje na Rosję zaczynają działać

4 listopada 2025, 08:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Putin
Cios w budżet Kremla. Sankcje na Rosję zaczynają działać/Shutterstock
Rosyjski budżet wojenny dostaje kolejny cios. Po tym, jak Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na Rosnieft i Łukoil – dwa największe koncerny naftowe w Rosji – Pekin znacząco ograniczył import rosyjskiej ropy. Co więcej, podobne decyzje podjęły Indie i Turcja, dotąd kluczowi odbiorcy tego surowca.

Z informacji uzyskanych przez agencję Bloomberg wynika, że największe państwowe firmy paliwowe w Chinach – w tym Sinopec i PetroChina Co. – całkowicie wstrzymały zakupy rosyjskiej ropy. Jak donosi agencja, powołując się na źródła wśród handlowców, także prywatne rafinerie coraz ostrożniej podchodzą do rosyjskiego surowca. Obawiają się zachodnich sankcji, których skutki boleśnie odczuła już firma Shandong Yulong Petrochemical Co., wpisana na listy sankcyjne przez Wielką Brytanię i Unię Europejską.

Efekt? Ceny ropy syberyjskiej ESPO wyraźnie spadły. Rystad Energy AS szacuje, że import rosyjskiego surowca do Chin skurczył się nawet o 400 tys. baryłek dziennie, co stanowi aż 45 proc. całkowitego wolumenu.

Cios w budżet Kremla. Sankcje zaczynają działać

Problemy Kremla nie kończą się na Chinach. Również Indie, które wcześniej odbierały od Rosji nawet do 1,8 mln baryłek ropy dziennie, zaczęły ograniczać zakupy. Presję sankcyjną poczuła też Turcja. Największa rafineria w tym kraju, STAR, która dotąd bazowała na rosyjskiej ropie, zaczęła sięgać po surowiec z Iraku i Kazachstanu. Z kolei koncern Tupras całkowicie odciął się od rosyjskiego importu w jednej ze swoich instalacji – wszystko po to, by móc dalej eksportować paliwa na unijny rynek.

Sankcje uderzają w najczulszy punkt rosyjskich finansów. Ponad 25 proc. dochodów budżetowych Kremla pochodzi ze sprzedaży ropy i gazu. Tymczasem Chiny, Indie i Turcja – czyli główni importerzy rosyjskiego surowca – niemal równocześnie ograniczają zakupy.

Spadek popytu na rosyjską ropę może poważnie ograniczyć środki, które Kreml przeznacza na finansowanie wojny. A to oznacza, że efekty sankcji – choć odsunięte w czasie – zaczynają realnie wpływać na kondycję rosyjskiej machiny wojennej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj