Dziennik Gazeta Prawana logo

Sygnał dla Rosji i Chin? Ekspert ostrzega po ataku USA na Wenezuelę

3 stycznia 2026, 17:27
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Seria wybuchów w stolicy Wenezueli. Eksplozje i blackout na południu Caracas
Seria wybuchów w stolicy Wenezueli. Eksplozje i blackout na południu Caracas/Inne
Złamaniem prawa międzynarodowego określił sobotni atak USA w Wenezueli prof. dr hab. Radosław Fiedler z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W jego ocenie Rosja i Chiny mogą odczytać amerykańską interwencję jako wiadomość, że teraz jest prymat siły, a nie zasad i instytucji międzynarodowych.

Prezydent USA Donald Trump ogłosił w sobotę, że Amerykanie zaatakowali Wenezuelę i pojmali jej lidera, prezydenta Nicolasa Maduro, a także jego żonę. Prokuratorka generalna USA Pam Bondi poinformowała, że schwytani zostali oskarżeni w Stanach Zjednoczonych o przestępstwa związane z narkotykami i terroryzmem oraz, że oboje będą sądzeni w Nowym Jorku.

Jest to złamanie prawa międzynarodowego, które zabrania naruszania granic czy interwencji i zmiany rządu siłą. To jest wbrew Karcie Narodów Zjednoczonych i tego systemu międzynarodowego budowanego po 1945 r. Tylko że to nic nowego, bo i w XIX w., i po II wojnie światowej były już wielokrotne interwencje USA w Ameryce Środkowej i Południowej, np. w Panamie w 1989 r. - powiedział PAP kierownik Zakładu Pozaeuropejskich Studiów Politycznych UAM prof. dr hab. Radosław Fiedler, odnosząc się do sprawy.

Sygnał dla Rosji i Chin? Ekspert ostrzega po ataku USA na Wenezuelę

Zaznaczył jednocześnie, że interwencja USA będzie analizowana w kontekście toczącej się wojny rosyjsko-ukraińskiej. - Dla Rosji to jest sygnał, że Amerykanie mogą definiować swoje bezpieczeństwo wbrew regułom prawa międzynarodowego, czyli Rosja i Chiny też tak mogą robić. Oba te kraje mogą odczytać amerykańską interwencję jako wiadomość, że teraz jest prymat siły, a nie zasad i instytucji międzynarodowych - ocenił ekspert.

Porównując obecną interwencję USA do inwazji Stanów Zjednoczonych na Panamę w 1989 r., prof. Fiedler zwrócił uwagę, iż Panama była mocno uzależniona od Amerykanów, którzy dodatkowo posiadali w tym kraju swoje bazy wojskowe. - Operacja w Panamie była stosunkowo prosta. Wenezuela to jest zdecydowanie większe państwo, w którym USA straciły swoje wpływy kilkadziesiąt lat temu - zaznaczył.

Badacz zwrócił uwagę, że obalony przez Amerykanów prezydent Wenezueli współpracował w ostatnich latach z Rosją i Chinami. Maduro kupował od nich broń i liczył, że oba te państwa wspomogą go w chwili kryzysu. Z tego, co widać, Rosja i Chiny "nie chcą ginąć za Maduro". Wenezuela jest zbyt odległa i jej obrona byłaby zbyt kosztowna. Tym bardziej, że Rosja zajęta Ukrainą nie mogła pomóc skutecznie Iranowi w czasie ubiegłorocznych ataków Izraela i USA. Widać tu erozję międzynarodowej pozycji Rosji, którą budowała od 10 lat, np. swoim zaangażowaniem w Syrii - zaznaczył Fiedler.

Pytany o przyczyny interwencji USA w Wenezueli, prof. Fiedler ocenił, że "Donald Trump potrzebuje sukcesu na potrzeby polityki wewnętrznej". - Jego popularność w Stanach słabnie, rośnie rozczarowanie jego prezydenturą, ruch MAGA pęka od środka. W listopadzie odbędą się wybory połówkowe do Kongresu, a administracja nie ma zbyt wielu sukcesów. Tymczasem ten rok zaczyna się od bardzo krótkiej wojny i pojmania Maduro. Trump będzie mówił o budowaniu w Wenezueli demokracji, pokoju i dobrobytu, będzie pokazywał swoją sprawczość - powiedział.

Zwrócił uwagę, że USA eskalowały napięcie z Wenezuelą od września, m.in. przeprowadzając 30 ataków na łodzie i statki, w których zginęło 115 osób. - Pamiętajmy, że schwytanie Maduro to duży sukces. Amerykanie musieli mieć bardzo dobrych informatorów, a prezydent Wenezueli prawdopodobnie został zdradzony przez kogoś z bliskiego otoczenia. To zostało bardzo sprawnie zrobione. Jest nadzieja, że ta „dekapitacja” władzy w Wenezueli szybko się ustabilizuje. Ale tego nie wiemy na pewno - zaznaczył.

- Dużą porażką dla Trumpa będzie, jeśli sytuacja w Wenezueli pogorszy się na tyle, że będzie wymagać zaangażowania w tym kraju sił lądowych USA. Wtedy wzrosną koszty, nawet jeżeli nie będzie wielu ofiar i pojawią się pytania, dlaczego prezydent wywołał kolejną wojnę - podkreślił naukowiec.

Prof. Fiedler ocenił, że interwencją Trump wysłał sygnał do innych krajów regionu, m.in. Kolumbii i Kuby, informując, iż USA są "zwarte i gotowe", by wrócić do takiej polityki, jaką prowadziły ponad 100 lat temu czy w czasie Zimnej Wojny. - To ma uświadomić, że państwa mają liczyć się interesami i celami polityki amerykańskiej. Trump dowodzi, że to, co zostało napisane w strategii bezpieczeństwa USA o wpływach Stanów Zjednoczonych na półkuli zachodniej, to nie była tylko retoryka. Gdy takie mocarstwa, jak Stany, dbały o jako takie funkcjonowanie ładu międzynarodowego, sytuacja małych i średnich państw była bardziej bezpieczna i przewidywalna. Teraz zaczyna być nieprzewidywalnie - wskazał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Aneta Malinowska

Dziennikarka. Absolwentka studiów magisterskich na Uniwersytecie Łódzkim oraz podyplomowych na Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Pracowała m.in. w Polskim Radiu, Superstacji, Wirtualnej Polsce oraz w portalach Tokfm.pl i Gazeta.pl, a także w kilku mniejszych redakcjach radiowych i internetowych. W Dziennik.pl zajmuje się przede wszystkim tematami społeczno-politycznymi.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBurza nie zatrzymała Trumpa. "Nasz kraj jest silniejszy niż kiedykolwiek" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj