Reuters, który przekazał tę informację, podkreślił, że nie był w stanie zweryfikować liczby ofiar. Wcześniej zarówno państwowe media, jak i organizacje humanitarne informowały o ofiarach śmiertelnych i aresztowaniach, ale podawane liczby różniły się.
Sprzeczne dane o ofiarach. Setki aresztowanych w całym kraju
Według cytowanej przez Reutersa kurdyjskiej organizacji obrońców praw człowieka Hengaw od początku protestów zginęło co najmniej 17 osób. Inne organizacje mówią o co najmniej 16 zabitych i blisko 600 aresztowanych.
Szef irańskiej policji Ahmad Reza Radan poinformował państwowe media, że tylko w ciągu dwóch ostatnich dni siły bezpieczeństwa aresztowały wielu przywódców protestów, w tym – jak podkreślił – „liderów w przestrzeni wirtualnej”; m.in. administratorów kanałów internetowych, na których nawoływano do protestów.
Reakcja USA i władz Iranu. Największe protesty od śmierci Mahsy Amini
Dodatkowo w piątek prezydent USA Donald Trump powiedział, że w razie potrzeby jego kraj wesprze protestujących. Na te słowa zareagowali wysocy rangą przedstawiciele irańskich władz, z duchowym przywódcą kraju ajatollahem Alim Chameneim na czele, który w sobotę podkreślił, że Iran „nie ustąpi wrogowi”.
Protesty w Iranie wybuchły w niedzielę, 28 grudnia, a ich bezpośrednią przyczyną były trudności gospodarcze. Zainicjowali je właściciele sklepów, którzy boleśnie odczuli załamanie się kursu irańskiego riala. Na początku tygodnia prezydent Masud Pezeszkian zapowiedział dialog z liderami protestów i przyznał, że przyczyną kryzysu są zaniedbania władz.
Demonstracje odnotowano w ponad 100 miejscowościach w 22 z 31 irańskich prowincji. Ich rozmiary ocenia się jako największe demonstracje od 2022 roku, wywołane śmiercią przetrzymywanej w areszcie za nieprawidłowe noszenie hidżabu 22-letniej Mahsy Amini. Według szacunków organizacji broniących prawa człowieka w brutalnie tłumionych wystąpieniach zginęło wówczas ponad 500 osób.(PAP)
piu/ adj/