Przemawiając po posiedzeniu rządu w kompleksie prezydenckim w Ankarze, Erdogan zapowiedział, że Turcja będzie nadal sprzeciwiać się wszelkim inicjatywom, które grożą destabilizacją regionu.

Podkreślił, że kraj nie pozwoli na żadne próby sabotowania wysiłków mających na celu przywrócenie stabilności w Syrii. Syria należy do Syryjczyków, niezależnie od ich tożsamości etnicznej, religijnej czy wyznaniowej - stwierdził turecki prezydent.

Poinformował, że zapewnił syryjskiego prezydenta Ahmeda al-Szarę, że Turcja będzie nadal wspierać Syrię w walce z terroryzmem. - Zapisy umowy o zawieszeniu broni i porozumienie o pełnej integracji muszą zostać spełnione – powiedział Erdogan. - Nikt nie powinien ponownie dokonywać błędnych kalkulacji - dodał.

Reklama

Erdogan: Era terroryzmu dobiegła końca. Turcja stawia twarde warunki Syrii i Kurdom

Rząd w Damaszku zawarł w niedzielę z Syryjskimi Siłami Demokratycznymi (SDF) - koalicją bojówek zdominowaną przez Kurdów - porozumienie o wcieleniu SDF do regularnych syryjskich sił zbrojnych i zawieszeniu broni.

Reklama

W ubiegłym roku Damaszek i Kurdowie prowadzili wielomiesięczne rozmowy w sprawie integracji kurdyjskich oddziałów i struktur cywilnych z syryjskimi instytucjami państwowymi. W obliczu braku postępów w implementacji porozumienia w tej sprawie, na początku stycznia wybuchły starcia w Aleppo na północy kraju, które zakończyły się wycofaniem kurdyjskich bojowników z miasta i regionu.

Rząd w Ankarze postrzega SDF jako część Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) - organizacji uznawanej za terrorystyczną m.in. przez Turcję, USA i UE, która w maju ubiegłego roku podjęła decyzję o samorozwiązaniu. Turcja nalega, by rozwiązanie to objęło również SDF.