Potężne zimowe burze nawiedzą w najbliższych dniach ponad 150 milionów mieszkańców USA. Front rozciągnie się od Teksasu po Nową Anglię i obejmie wiele stanów – wynika z prognoz meteorologów. Władze i synoptycy ostrzegają przed intensywnymi opadami śniegu i lodu, ekstremalnie niskimi temperaturami oraz silnym wiatrem.
Przewiduje się katastrofalne skutki
Niektóre media biją na alarm, ostrzegając przed zjawiskiem określanym jako "monster storm" - potężną zimową burzą z katastrofalnym oblodzeniem i masowymi awariami prądu. "Setki tysięcy ludzi mogą pozostać bez elektryczności i ogrzewania przez wiele dni" - powiedział główny meteorolog AccuWeather, Jon Porter. Linie energetyczne i drzewa obciążone lodem mogą się łamać, a służby techniczne mogą zostać przytłoczone skalą zniszczeń.
Ambasada RP w Waszyngtonie apeluje do Polaków
Jak poinformowała ambasada RP w Waszyngtonie, National Weather Service ogłosił alerty pogodowe dla rozległego obszaru - od południowych Gór Skalistych po wschodnie wybrzeże USA. Zagrożenie obejmuje 33 stany, w tym rejony Środkowego Zachodu, Południa oraz Nowej Anglii. Pracownicy ambasady apelują do Polaków przebywających w USA o odpowiednie przygotowanie się na możliwe utrudnienia. W komunikacie napisano: "Zaopatrz się w żywność, wodę i zatankuj paliwo. Przygotuj się na możliwość ewentualnych przerw w dostawie prądu. Unikaj podróży, które nie są konieczne. Stosuj się do poleceń władz miejscowych". Ambasada podkreśla również, że należy bacznie śledzić komunikaty pogodowe oraz ostrzeżeń wydawane przez lokalne służby.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.