Wybory parlamentarne w Polsce odbędą się w październiku 2027 r. Partie polityczne zaczynają się do nich już szykować. PiS zapowiada, że rozpoczęło się poszukiwanie kandydata na premiera z ramienia tej partii. Jak informowali w Onecie autorzy "Stanu Wyjątkowego", Jarosław Kaczyński spotkał się z socjologami i już wie, jakiego premiera potrzebuje PiS. Jednym z głównych kryteriów ma być wiek. Nowy premier wskazany przez partię musi mieć mniej niż 50 lat. W tym kontekście wypłynęły też jednak nazwiska polityków, którzy mają więcej niż 50 lat. To m.in. Były premier Mateusz Morawiecki oraz były prezydent Andrzej Duda.

Andrzej Duda pójdzie w stronę stanowiska premiera?

"Pan prezydent idzie własną ścieżką. Brakuje, poza prezydencką emeryturą, jakiegoś państwowego konceptu zagospodarowania byłych prezydentów" - odpowiada poseł PiS Radosław Fogiel, pytany przez Marcina Zaborskiego w Radiu ZET o to, czy Prawo i Sprawiedliwość rozważa możliwość, by to były prezydent był kandydatem partii na premiera. "Nie wiem, czy pan prezydent był zainteresowany. Gdyby był, to przyjmiemy to do wiadomości" - dodaje Gość Radia ZET. Polityk zaznacza, że na razie toczy się wewnętrzna dyskusja na temat kandydata.

Reklama

Poseł PiS: musimy wygrać wybory

Dziennikarz zapytał polityka, czy pod uwagę są brane takie nazwiska jak Bogucki lub Bocheński? "Zbigniew Bogucki jest szefem Kancelarii Prezydenta, bardzo go sobie cenię, jego kompetencje i zdolności polityczne. Tobiasz Bocheński jest wiceprezesem PiS, świetnie się spełnia w PE" - mówi Fogiel. Gość Radia ZET podkreśla, że PiS najpierw szuka w parlamencie większości, która pozwoli im takiego premiera powołać. "Musimy wygrać wybory, a żeby wygrać to musimy przedstawić dobrą propozycję programową" - dodaje poseł opozycji.