"Służyłem tam, zawarłem przyjaźnie na całe życie i straciłem tam przyjaciół. Zginęło tam 457 żołnierzy z samej Wielkiej Brytanii" – napisał syn króla Karola III w wydanym w piątek oświadczeniu.
Książę Harry: NATO zrobiło to pierwszy raz w historii
Harry dodał, że koszty tej wojny spadły na rodziny – "matki i ojców, którzy chowali swoich synów i córki oraz osierocone dzieci".
Przypomniał, że w 2001 roku NATO po raz pierwszy i jedyny jak dotąd w historii powołało się na artykuł 5. Traktatu północnoatlantyckiego – mówiący o wspólnej obronie w razie ataku na jednego z sojuszników.
"Każdy sojusznik był zobowiązany do wsparcia USA, dla wspólnego bezpieczeństwa. I sojusznicy odpowiedzieli na to wezwanie" – podkreślił Harry.
Trump: Nigdy nie potrzebowaliśmy NATO, na froncie byli z tyłu
W czwartek Trump powiedział w rozmowie z telewizją Fox News, że Stany Zjednoczone nigdy nie potrzebowały pomocy NATO. My nigdy ich nie potrzebowaliśmy. My nigdy tak naprawdę o nic ich nie prosiliśmy – mówił.
Wiecie, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu albo Sudanu, i tak zrobili. Pozostali trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu – dodał amerykański przywódca.
Fala oburzenia w Wielkiej Brytanii po słowach Trumpa
Ta skandaliczna wypowiedź wywołała w Wielkiej Brytanii falę oburzenia. Do wypowiedzi Trumpa krytycznie odniosło się wielu brytyjskich polityków, w tym premier Keir Starmer, weteranów i bliskich zabitych.
Amerykańska interwencja w Afganistanie, do której na prośbę USA dołączyli ich sojusznicy, była reakcją na zamach 11 września 2001 roku.
Do Afganistanu, obok sił Stanów Zjednoczonych, wkroczyły wojska wielu państw NATO, w tym Polski i Wielkiej Brytanii. Obecność zachodnich sojuszników w Afganistanie trwała blisko 20 lat. Zginęło ponad 3500 żołnierzy koalicji, najwięcej z nich - blisko 2500 - było Amerykanami. Armia brytyjska poniosła drugie pod względem wielkości straty. W Afganistanie zginęło też 43 polskich żołnierzy i jeden pracownik cywilny.