Dziennik Gazeta Prawana logo

Ogromna afera. Minister wskazał, kto zamiast imigrantów powinien "czyścić kible"

26 stycznia 2026, 12:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Toaleta w pociągu
Toaleta w pociągu/Shutterstock
Światowe media rozpisują się o ogromnej aferze na Węgrzech. Wielkie oburzenie wywołały słowa ministra budownictwa i transportu Janosa Lazara, który komentując problemy demograficzne kraju powiedział, że zamiast imigrantów, to węgierscy Romowie mogliby sprzątać toalety w pociągach. "Szanse Viktora Orbana na reelekcję właśnie zmalały" – skomentował węgierski dziennikarz Szabolcs Panyi.

Podczas spotkania z wyborcami w węgierskim Balatonalmadi minister Lazar odpowiadał na pytania o wyzwania demograficzne i niedobór siły roboczej na Węgrzech. Argumentował, że Węgry powinny polegać na swoich "wewnętrznych rezerwach", a nie na pracy imigrantów.

Minister: Jeśli nie ma imigrantów, ktoś musi czyścić toalety

Jeśli nie ma imigrantów, ktoś musi czyścić toalety w pociągach Intercity. Węgrzy nie są chętni do sprzątania cudzych toalet, więc powinniśmy skorzystać z wewnętrznych rezerw, którymi jest społeczność romska – powiedział Lazar.

Wypowiedź szybko rozpowszechniono w internecie, gdzie wywołała ostre reakcje zarówno Romów, jak i osób spoza mniejszości. Krytycy argumentowali, że komentarze Lazara utrwalają szkodliwe stereotypy i sprowadziły całą społeczność do roli rezerwy taniej siły roboczej.

Romowie: Nie należy nas traktować jako "wyzwania logistycznego"

Narodowy Samorząd Romów Węgier zaapelował do ministra o wyjaśnienie i sprostowanie, wzywając do jednoznacznego stwierdzenia, że społeczność romska jest postrzegana przez rząd jako partner, a nie jako grupa stygmatyzowana.

Sandor Gaspar, węgierski nauczyciel pochodzenia romskiego, opublikował szeroko komentowany list otwarty ostro krytykując retorykę ministra. Napisał w nim, że sam jest dowodem na błędność podejścia Lazara, argumentując, że obywateli romskich nie należy traktować jako "problemu" ani wyzwania logistycznego, którym trzeba zarządzać.

Dziennikarz: Szanse Viktora Orbana na reelekcję właśnie zmalały

"Szanse Viktora Orbana na reelekcję właśnie zmalały po tym, jak jego domniemany następca, Janos Lazar, powiedział, że mniejszość romska na Węgrzech (ok. 5–10 proc. społeczeństwa) powinna sprzątać kible w pociągach, ponieważ nie ma już migrantów do wykonywania tak podrzędnych stanowisk. W społeczności romskiej, w większości popierającej Orbana, zapanowało ogromne oburzenie" – napisał na X węgierski dziennikarz Szabolcs Panyi, załączając wideo z nagranym ministrem.

W sobotę podczas wiecu rządzącego Fideszu w Kaposvar minister Lazar publicznie przeprosił za swoje słowa, podkreślając, że wszystkie formy pracy zasługują na szacunek, w tym praca sprzątacza.

Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Opozycyjna TISZA prowadzi w większości sondaży, chociaż najnowsze badanie Instytutu Republikon zwróciło uwagę na zmniejszenie się przewagi opozycji nad partią Fidesz premiera Viktora Orbana.

Poparcie dla ugrupowania Petera Magyara zadeklarowało 47 proc. zdecydowanych wyborców, w porównaniu z 48 proc. w grudniu. Poparcie dla Fideszu wzrosło w tym samym okresie z 36 do 38 proc. Wśród wszystkich wyborców TISZA prowadzi z wynikiem 33 proc.; Fidesz uzyskał 28 proc. - wynika z opublikowanego w czwartek sondażu Instytutu Republikon.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj