Demonstranci przeszli główną arterią stolicy Niemiec, Unter den Linden. W kilku językach wznosili hasła: "Wolna Ukraina", "Rosja to państwo terrorystyczne", "Taurusy teraz", "Uwolnić jeńców wojennych" oraz "Zamknąć Dom Rosyjski".
Dom Rosyjski - to ośrodek promowania kultury rosyjskiej w centrum Berlina, funkcjonujący do dzisiaj. Dom finansowany jest przez rosyjskie MSZ i uznawany za narzędzie propagandy Kremla.
"Rosja to państwo terrorystyczne". Mocne hasła w centrum Berlina
Marsz, w czwartą rocznicę rozpoczęcia przez Rosji inwazji na pełną skalę, przeszedł obok ambasady rosyjskiej; obyło się bez incydentów.
Nie było kontrdemonstrantów, choć w centrum Berlina czasem pojawiają się niewielkie prorosyjskie demonstracje.
W morzu ukraińskich flag wyróżniały się m.in. flagi Gruzji oraz irańskiej opozycji.
Na scenie ustawionej przed Bramą Brandenburską przemawiał burmistrz Berlina Kai Wegner. Podkreślił, że Rosja musi zapłacić za agresję i opowiedział się za przekazaniem Ukrainie pocisków manewrujących Taurus.
Sprawa dostaw Taurusów pozostaje w Niemczech przedmiotem debaty politycznej, w koalicji występują w tej sprawie podziały. Rząd Friedricha Merza do tej pory nie zdecydował się na przekazanie tej broni Ukrainie.