Korea Płn. wystrzeliła salwę ok. 10 pocisków balistycznych

"Nasze wojsko wykryło dziś ok. godz. 13.20 (05.20 czasu w Polsce) około 10 niezidentyfikowanych pocisków balistycznych wystrzelonych z rejonu Sunan w kierunku Morza Japońskiego” - przekazało w oświadczeniu południowokoreańskie Dowództwo Połączonych Szefów Sztabów (JCS). Wojskowi podkreślili, że w odpowiedzi na to zdarzenie wzmocnili monitorowanie i utrzymują pełną gotowość we współpracy z USA.

Reklama

Japoński resort obrony potwierdził, że pociski spadły poza wyłączną strefą ekonomiczną kraju, nie wyrządzając szkód. W reakcji na incydent premier Japonii Sanae Takaichi powołała rządowy zespół reagowania kryzysowego i zleciła "dołożenie wszelkich starań w celu zbierania i analizy informacji” oraz zapewnienie bezpieczeństwa statkom i samolotom.

Polityczne "zaloty" Waszyngtonu

Agencja Yonhap zwraca uwagę, że test ten może stanowić odpowiedź na polityczne "zaloty" Waszyngtonu. W piątek prezydent USA Donald Trump, przyjmując w Białym Domu premiera Korei Płd. Kim Min Soka, zapewniał, że wciąż utrzymuje z północnokoreańskim przywódcą Kim Dzong Unem "dobre relacje”. Ciekawi mnie, czy przewodniczący Kim chce dialogu ze mną i z USA – miał pytać amerykański przywódca, który od powrotu do władzy w styczniu ubiegłego roku wielokrotnie sygnalizował wolę porozumienia.

Test zbiega się również z trwającymi od 9 marca corocznymi ćwiczeniami wojskowymi „Freedom Shield”. Działania Pjongjangu mogą stanowić demonstrację siły wobec zacieśniania współpracy obronnej Seulu i Waszyngtonu. Manewry mają potrwać do 19 marca.

Reklama

Zakazy ONZ

Jeśli potwierdzi się użycie technologii balistycznej, będzie to trzecia taka próba w bieżącym roku. Poprzednio, 27 stycznia, reżim wystrzelił serię rakiet krótkiego zasięgu; od tamtego wydarzenia minęło 47 dni. Rezolucje Rady Bezpieczeństwa ONZ surowo zabraniają Korei Północnej przeprowadzania jakichkolwiek testów z wykorzystaniem rakiet balistycznych oraz broni jądrowej.