Johann Wadephul mówił, że w relacjach z Polską Berlin musi pamiętać o historii. Podkreślał, że oba państwa są partnerami, ale Niemcy nie mogą odcinać się od skutków II wojny światowej. Niemcy ponoszą ogromną winę. I że mamy trwałą odpowiedzialność -mówił.
Odszkodowania dla ostatnich żyjących ofiar?
Jego zdaniem, każdy niemiecki minister spraw zagranicznych musi mieć świadomość tego ciężaru. Mogę tylko ze wstydem myśleć o tym, co wydarzyło się podczas II wojny światowej -podkreślił.
Mówił także o odszkodowaniach dla ostatnich żyjących polskich ofiar okupacji. To około 50 tys. osób. Wadephul przyznał, że są to ludzie w podeszłym wieku i że sprawa wymaga działania. Oczywiście musimy coś zrobić - stwierdził. Podkreśli, że takie jest stanowisko jego resortu. Dodał jednak, że w Niemczech nadal trwa na ten temat dyskusja.
To temat, który jeszcze w tym roku musimy omówić w ramach wszystkich rozmów politycznych, także przy ustalaniu budżetu, wspólnie z parlamentem. Ale mają Państwo we mnie osobę w niemieckim rządzie, która opowiada się za tym rozwiązaniem - powiedział minister.
Wadephul o obronie Polski
Wadephul mówił też o współpracy obronnej Polski i Niemiec, o tym, że oba państwa mają wspólne zadanie w obronie Europy przed Rosją. Zaznaczył, że Niemcy nie mogłyby wspierać Ukrainy bez Polski.
Na pytanie: "czy Polska i inne kraje mogą naprawdę polegać na Niemczech w przypadku zagrożenia?" odpowiedział: Nie zawahamy się ani sekundy. Po raz pierwszy rozmieszczamy pełną brygadę na Litwie. To sygnał: każdy centymetr NATO będzie broniony przez niemieckich żołnierzy.
250-300 mln euro zadośćuczynienia
O sprawie pisze także gazeta "Tageszeitung". Według niej minister spraw zagranicznych Niemiec powiedział, że osobiście jest zdania, iż jego kraj powinien "wysłać sygnał zadośćuczynienia". Jednak, dopytywany o szczegóły, zwracał uwagę na toczące się rozmowy o budżecie.
Gazeta pisze, że chodzi o sumę 250-300 mln euro. Cytuje anonimowego byłego posła do Bundestagu, który "bardzo się obawia, że Niemcy w ogóle nie zapłacą". "Raczej nie należy oczekiwać, że Polacy zadowolą się tylko pomnikiem ofiar II wojny światowej, który ma powstać w centrum Berlina" – czytamy w niemieckiej gazecie.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.