Nadzwyczajne działania w Rosji. Nauczyciele będą pilnować porządku
Rosyjskie władze podejmują kolejne nadzwyczajne działania mające ograniczyć skutki niedoboru paliw. W położonym nad morzami Czarnym i Azowskim Kraju Krasnodarskim do dyżurowania na stacjach benzynowych zostali skierowani przebywający obecnie na wakacyjnych urlopach nauczyciele, którzy mają uspokajać kierowców i dbać o spokój. W zamian dostają herbatę i kawę.
W innych regionach do podobnych zadań angażowani są urzędnicy i członkowie organizacji społecznych. Działania takie wywołały falę krytyki w mediach społecznościowych. "Antijob.net", kanał na Telegramie zajmujący się monitorowaniem naruszeń praw pracowniczych, przytoczył komentarz jednej z nauczycielek: My, młodzi nauczyciele, ważymy mniej niż 50 kilogramów i mamy uspokajać rozwścieczonych ludzi na stacji paliw. Za darmo i obowiązkowo, (...) inaczej mogą grozi nam zwolnienie z pracy.
Władze regionalne zaprzeczają, by nauczyciele byli zmuszani do takich dyżurów. W rozmowie z portalem Żywaja Kubań przedstawiciele administracji zapewnili, że zgłaszają się wyłącznie mężczyźni i robią to dobrowolnie.
Władze szukają wolontariuszy
Podobne rozwiązania wprowadzane są także w innych częściach Rosji. W obwodzie pskowskim lokalne władze poszukują "wolontariuszy” do dyżurów na stacjach sieci Surgutnieftiegaz. Ich zadaniem ma być informowanie kierowców o zasadach sprzedaży paliwa oraz pomoc w regulowaniu kolejek. Na stacjach spółki Pskownieftieprodukt dyżury pełnią z kolei członkowie drużyn obywatelskich.
Według portalu 7x7, w Karelii, Mordowii oraz obwodach orłowskim, niżnonowogrodzkim, lipieckim, pskowskim, astrachańskim i kirowskim mieszkańcy otrzymują wiadomości SMS informujące o planowanym wydawaniu benzyny według parzystych i nieparzystych numerów rejestracyjnych pojazdów. Władze obwodu irkuckiego zaproponowały natomiast wprowadzenie elektronicznej rejestracji na tankowanie, aby ograniczyć kolejki.
Jak podał portal Nowaja Gazieta Jewropa, od 1 maja w serwisie Telegram opublikowano ponad 6,6 tys. postów i blisko 40 tys. komentarzy dotyczących kryzysu paliwowego. Najwięcej dyskusji dotyczy anektowanego przez Rosję Krymu, a także Moskwy, Kraju Krasnodarskiego, obwodów rostowskiego i moskiewskiego oraz okupowanych terenów Ukrainy.
Efekt ukraińskich ataków
Jedyną dotąd zapowiedzianą publiczną akcją protestacyjną jest zgłoszenie w Permie zamiaru organizacji wiecu przeciwko niedoborom benzyny. Doniesień o większych protestach w innych regionach dotychczas nie odnotowano.
Niedobory paliw są efektem ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie i infrastrukturę naftową. W odpowiedzi Moskwa zakazała eksportu benzyny, oleju napędowego i paliwa lotniczego. Wicepremier Aleksandr Nowak zapowiedział rozpoczęcie importu paliw oraz zwiększenie produkcji, jednak według agencji Reuters krajowa produkcja zaspokaja obecnie jedynie około 65 proc. bieżącego zapotrzebowania.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
