Spotkanie odbyło się w poniedziałek w luksusowym hotelu Four Seasons w stolicy Azerbejdżanu. Po stronie niemieckiej w rozmowach uczestniczyli politycy wysokiego szczebla:
- Matthias Platzeck (SPD) – były premier Brandenburgii i były szef socjaldemokratów.
- Ronald Pofalla (CDU) – były szef urzędu kanclerskiego za rządów Angeli Merkel.
Stronę rosyjską reprezentował m.in. Wiktor Zubkow, szef rady nadzorczej Gazpromu, oraz historyk Aleksiej Gromyko i Walerij Fadiejew, doradca Putina ds. praw człowieka. Warto zaznaczyć, że część rosyjskich uczestników figuruje na unijnych listach osób objętych sankcjami.
"Die Zeit" ujawnia kulisy spotkania
Według doniesień "Die Zeit", celem rosyjskiej delegacji było przekazanie Niemcom tezy, że zakończenie wojny w Ukrainie jest możliwe wyłącznie na warunkach Kremla. Rosjanie dążą również do reaktywacji "Dialogu Petersburskiego" – platformy współpracy, którą rząd niemiecki oficjalnie zlikwidował w 2022 roku po pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę.
Eksperci oceniają, że rosyjscy uczestnicy spotkania nie są oficjalnymi negocjatorami, lecz elementem aparatu propagandowego. Zdaniem niemieckich służb specjalnych, Moskwa wykorzystuje takie nieformalne kanały do wywierania wpływu na Berlin i osłabiania jedności politycznej Unii Europejskiej.
Reakcja Berlina: To nie nasza inicjatywa
Rząd w Berlinie zachowuje dystans. Urząd kanclerski w krótkim komentarzu dla "Die Zeit" podkreślił, że spotkanie nie stanowi inicjatywy władz niemieckich. Sam Matthias Platzeck pytany o szczegóły rozmów, uśmiechał się i odmawiał komentarza, tłumacząc jedynie kwestie logistyczne dotyczące wyboru tańszego hotelu.
Dlaczego to spotkanie budzi kontrowersje?
Spotkanie w Baku uderza w fundamenty polityki Brukseli, która konsekwentnie izoluje rosyjskie elity wspierające wojnę. Obecność niemieckich polityków przy jednym stole z ludźmi Putina w czasie, gdy Rosja codziennie atakuje Ukrainę, wywołuje ogromne pytania o lojalność wobec sojuszników oraz sens podtrzymywania relacji z osobami odpowiedzialnymi za rosyjską propagandę. "Kto na tym bardziej skorzysta?" – pyta retorycznie "Die Zeit" w podsumowaniu swojego śledztwa.
Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.
