Według Roberta Foxa rosyjski przywódca jest obecnie po presją i uważa, że czas działa na jego niekorzyść. Putin może postrzegać nadchodzące dwa miesiące jako kluczowe dla odwrócenia przebiegu wojny. Dlatego ryzyko, że Rosja spróbuje wzmocnić presję także poza Ukrainą, staje się coraz większe.
Trzy sygnały ws. planów Putina
Zdaniem Foxa, wskazują na to trzy sygnały. Pierwszy to optymizm Putina, że rosyjskie zwycięstwo w Ukrainie jest bliskie i że do września otwiera się przed nim "okno możliwości". To efekt m.in. sporów wewnątrz NATO, sprzecznych deklaracji prezydenta USA Donalda Trumpa oraz impas na Bliskim Wschodzie i w Zatoce Perskiej. Za szczególnie istotny element uznaje też wyczerpanie ukraińskiego systemu obrony przeciwlotniczej.
Drugi sygnałem to prowadzona przez Moskwę kampania dezinformacyjna i destabilizacyjna w Europie. Chodzi o m.in, wysuwanie fałszywych oskarżeń pod adresem krajów bałtyckich.
"Putin stał się przywódcą wojennym"
Trzecim sygnałem, wskazującym na prawdopodobny atak na Europę ma być znaczne pogorszenie sytuacji w Rosji. Gospodarka znajduje się w kryzysie. Są kolejki na stacjach benzynowych, przerwy w dostępie do internetu i łączności komórkowej oraz poważne niedobory paliwa a na okupowanym Krymie.
Według analityka, możliwe kolejne niepowodzenia Putina nie będą oznaczać końca wojny. "Rosja funkcjonuje jako gospodarka wojenna, a Putin stał się przywódcą wojennym. Pokój nie mieści się w jego wyobrażeniu o własnym przetrwaniu politycznym" - pisze Fox.
"Wojna stopniowo wykracza poza granice Ukrainy"
Fox podkreśla również, że w ostatnim czasie rosyjskie okręty podwodne, zarówno załogowe, jak i bezzałogowe, coraz aktywniej działają na Morzu Północnym i Morzu Irlandzkim, a także w kanale La Manche. Według analityka monitorują tam rurociągi paliwowe i podwodne kable.
Fox wskazuje na rosnące poczucie, że konflikt przestaje być ograniczony do terytorium Ukrainy. "Coraz silniejsze staje się poczucie, że wojna stopniowo wykracza poza granice Ukrainy i rozprzestrzenia się na cały region" - czytamy w analizie. W ciągu ostatniego tygodnia rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej Marija Zacharowa oraz sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji Mikołaj Patruszew oskarżyli Łotwę o "bezpośredni udział w wojnie po stronie Ukrainy".
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
