Według tego źródła w marszu uczestniczyło ok. 30 osób, które pod tęczową flagą skandowały "Nie dla homofobii" i "Równe prawa bez kompromisów", a także "Homofobia to choroba".

Reklama

Maszerującym milicja zatarasowała przejście, ponad 10 osób zatrzymano z użyciem siły i wywieziono w nieznanym kierunku - poinformował białoruski portal.

Agencja Associated Press (AP) pisze o aresztowaniu kilkudziesięciu uczestników marszu i o pobiciu przez milicję niektórych z nich.

Władze Mińska zakazały przeprowadzenia marszu, który organizatorzy nazwali "Słowiańską paradą gejowską 2010". O odmowie władze powiadomiły organizatorów, tłumacząc ją tym, że "przeprowadzenie imprez masowych nie jest dozwolone w odległości mniejszej niż 200 m od przejść podziemnych i stacji metra".

Organizatorzy marszu oświadczyli, że chcieli zwrócić uwagę społeczeństwa na łamanie praw mniejszości seksualnych na Białorusi.

Kierujący ruchem białoruskich gejów Siergiej Androszenko powiedział, że stosunek władz do mniejszości seksualnych to "usankcjonowana przez państwo homofobia".