Dziennik Gazeta Prawana logo

Bliski Wschód o krok od krwawej wojny

12 października 2007, 13:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie ma już szans na pokój na Bliskim Wschodzie. Premier Izraela Ehud Olmert dał właśnie armii wolną rękę. Generałowie mają zrobić wszystko, by uwolnić porwanego przez Palestyńczyków kaprala Gilada Shalita. I nie ważne jak bardzo brutalnymi metodami. Mają działać skutecznie!
"Daję wam rozkaz: użyjcie całej naszej potęgi, by dopaść wszystkich, którzy stoją za porwaniem naszego żołnierza" - mówił do generałów Olmert. Uznał, że palestyńska organizacja terrorystyczna Hamas nie chce negocjacji. Gra tylko na czas, wysuwając nierealne żądania, jak uwolnienie wszystkich więzionych przez Izrael palestyńskich przestępców.

Izraelska ofensywa w Gazie może rozpętać wojnę w całym regionie. Bo Olmert domaga się, by armia zniszczyła także tych, którzy ukrywają terrorystów. A dowództwo Hamasu jest w Syrii. Jeśli więc generałowie wypełnią polecenie premiera co do joty, Bliski Wschód znów stanie w ogniu na długie lata.

Izrael robi wszystko, by uratować porwanego tydzień temu, przez terrorystów z Hamasu, 19-letniego kaprala Gilada Shalita. Wojsko przeczesuje od kilku dni Strefę Gazy, niszcząc palestyńską infrastrukturę i szukając chłopaka.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj