Trójkątna szczelina ma 10 centymetrów długości i 7 szerokości. Prawdopodobnie powstała w czasie napełniania zbiorników paliwem. Podobna usterka trzy lata temu doprowadziła do katastrofy wahadłowca Columbia. Zginęło wówczas siedmiu astronautów.
Prom miał wystartować 4 lipca. Amerykańscy inżynierowie sprawdzają teraz, czy do tego dnia uda się załatać dziurę. Jeśli nie, loty przestarzałych już promów zostaną zawieszone.
Załoga promu kosmicznego Discovery powinna pójść na mszę i dziękować Bogu, że w weekend z powodu złej pogody odwołano lot. Gdyby polecieli, wszyscy mogliby zginąć, jak ich koledzy z wahadłowca Columbia. Dziś inżynierowie, sprawdzający prom po raz ostatni, odkryli z przerażeniem... dziurę w zewnętrznej izolacji silnika.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama