Gdy huragan Katrina pustoszył wybrzeża USA, personel medyczny dobijał pacjentów śmiertelnymi dawkami morfiny. Robiły tak dwie pielęgniarki i lekarka. Sprawa nie wyszłaby na jaw, gdyby potem nie opowiadały o tym wszystkim znajomym. Plotka wreszcie dotarła do uszu prokuratora stanowego. Ten najpierw uznał to za jakąś głupotę, ale postanowił na wszelki wypadek sprawdzić. Wszczął śledztwo, które potwierdziło jego najgorsze obawy. Bestie w fartuchach mordowały swych pacjentów.
To jednak dopiero wierzchołek góry lodowej. Prokurator sprawdza czy takich przypadków nie było więcej. Obiecuje, że postawi przed sądem każdego, kto zamiast leczyć, dobijał pacjentów. A za morderstwo w Luizjanie grozi kara śmierci.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
