Zamiast leczyć, dobijały? Tak twierdzi prokurator stanowy z Luizjany, który kazał aresztować lekarkę i dwie pielęgniarki. Oskarża je o mordowanie pacjentów w czasie ataku huraganu Katrina. Te bronią się i mówią, że skracały cierpienia najciężej chorych.
Gdy huragan Katrina pustoszył wybrzeża USA, personel medyczny dobijał pacjentów śmiertelnymi dawkami morfiny. Robiły tak dwie pielęgniarki i lekarka. Sprawa nie wyszłaby na jaw, gdyby potem nie opowiadały o tym wszystkim znajomym. Plotka wreszcie dotarła do uszu prokuratora stanowego. Ten najpierw uznał to za jakąś głupotę, ale postanowił na wszelki wypadek sprawdzić. Wszczął śledztwo, które potwierdziło jego najgorsze obawy. Bestie w fartuchach mordowały swych pacjentów.
To jednak dopiero wierzchołek góry lodowej. Prokurator sprawdza czy takich przypadków nie było więcej. Obiecuje, że postawi przed sądem każdego, kto zamiast leczyć, dobijał pacjentów. A za morderstwo w Luizjanie grozi kara śmierci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|