Rzeź psów w Chinach. Władze południowo-zachodniej prowincji Mouding kazały zabić ponad 50 tysięcy zwierząt. Powodem jest epidemia wścieklizny. Chore psy zagryzły tam troje ludzi, w tym czteroletnie dziecko, i zaatakowały 360 osób.
Na ulicach miast tej prowincji dochodzi do scen jak z nocnego koszmaru. Właściciele zabijają swoje psy pałkami. Ci, którzy mają trochę więcej współczucia dla zwierząt, prowadzą je do hycli. Tam są usypiane albo zabijane prądem.
Władze skazały na śmierć także 4 tysiące psów, które były zaszczepione przeciw wściekliźnie. Rzezi unikną tylko psy służące w wojsku i policji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|