Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielka plama oleju zabija życie na wybrzeżu Libanu

12 października 2007, 13:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Życie na wybrzeżu Libanu umiera. Zabija je 80-kilometrowa plama ropy, która wyciekła ze zbombardowanych przez Izrael zbiorników w mieście Jiyyeh na południe od Libanu.

Śmiercionośna plama może przepłynąć w inne rejony Morza Śródziemnego. Kilka krajów z tego regionu wysyła do Libanu sprzęt i specjalistów, którzy pomogą w likwidacji skażenia.

Ropa zabija wszystkie zwierzęta. Najbardziej zagrożone są młode żółwie zielone, które właśnie na zatrutych plażach wykluły się z jaj i miały powędrować do morza. Nie zdążą, bo zginą zanim dotrą do wody.

Do morza mogło wydostać się nawet 35 tysięcy ton oleju. To tragedia porównywalna do największej do tej pory katastrofy ekologicznej - wypadkiem tankowca Exxon Valdez, który w 1989 roku rozbił się u wybrzeży Alaski. Zginęły tam wówczas tysiące zwierząt, a skutki skażenia odczuwalne są do dziś.

Izraelczycy zbombardowali zbiorniki w Jiyyeh w połowie lipca. Od tego czasu ropa wycieka do morza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj