Dziennik Gazeta Prawana logo

Kubańczycy świętują w USA, bo Castro jest chory

12 października 2007, 13:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Fiesta kubańskich emigrantów w Miami. Trąbią, machają flagami i śpiewają piosenki. Cieszą się po tym, jak świat obiegła wiadomość, że Fidel Castro leży w szpitalu po operacji jelit. 

Uciekinierzy wierzą, że dni komunistycznego dyktatora są policzone. Część podejrzewa, że Hawana ukrywa śmierć tyrana. Mają nadzieję, że już wkrótce wrócą na swoją wyspę.

Wierzą, że teraz komunistyczny system musi paść. Cytują nawet starą przepowiednię kubańskiego świętego Antoniego Clareta. Według niej, przywódca kubański, który rozpocznie rewolucję komunistyczną, skona we własnym łóżku.

Część pomysłowych Kubańczyków już urządziła loterię. Można się założyć, czy Castro dożyje do 13 sierpnia, czyli swojej 80. rocznicy urodzin. Władze w Hawanie na razie milczą. Jedyne oficjalne oświadczenie mówiło o tym, że Castro jest w szpitalu, a władzę przejął jego brat - Raul.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj