Geje i lesbijki zebrali się wczoraj w Jerozolimie, by zaprotestować przeciw złemu traktowaniu homoseksualistów w Izraelu. Policja nie dała zgody na przemarsz, tłumacząc, że trwa wojna z Libanem i taki wiec byłby idealną okazją dla zamachowców. Homoseksualiści po cichu zebrali się w parku. Ale do zamieszek i tak doszło.
Policja otoczyła kordonem 200 gejowskich aktywistów. Najpierw nie interweniowała, bo usłyszała od organizatorów, że wszystko będzie odbywać się w spokoju i wkrótce demonstracja się skończy.
Sytuacja się zmieniła, gdy w tłum homoseksualistów wmieszali się lewicowi bojówkarze. Zaczęli krzyczeć, awanturować się i wzywać do zakończenia wojny w Libanie. Wtedy do akcji wkroczyła policja i rozpędziła zadymę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|