Dziennik Gazeta Prawana logo

Kim Dzong Il jedzie do Chin

12 października 2007, 13:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Północnokoreański dyktator Kim Dzong Il dotarł do granicy chińskiej. Jak zwykle jedzie specjalnym pociągiem, bo panicznie boi się latać samolotem.

Wydarzeniem jest już samo to, że o podróży dyktatora wiadomo zanim się na dobre zaczęła. Zwykle o jego wizytach w Chinach informowano dopiero po ich zakończeniu. Tym razem południowokoreańska prasa wyśledziła w Pekinie agentów ochrony Kim Dzong Ila.

Po co Kim jedzie do Pekinu? To też jest tajemnica. Prawdopodobnie będzie rozmawiał na temat podziemnych prób jądrowych, które chce przeprowadzić. Chińczycy, pewnie też, będą mu chcieli wybić z głowy dalsze próby rakietowe - potępili je oficjalnie wraz z innymi członkami Rady Bezpieczeństwa ONZ. A co naprawdę będzie się działo w Pekinie, pozostanie zapewne tajemnicą, bo tę dyktatorzy lubią najbardziej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj