Dziennik Gazeta Prawana logo

Jeździł, mimo że nie miał oczu

12 października 2007, 13:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Omed Aziz to dopiero miłośnik samochodów. Nie mógł zrezygnować z mknięcia swym autem po angielskich drogach, mimo że jest... niewidomy! Na szczęście brytyjska policja dopadła szaleńca.

"Niech pan powie, ile widzi pan palców, sir" - zwrócił się grzecznie policjant do zatrzymanego kierowcy, który jeszcze przed chwilą jeździł klasycznym zygzakiem po drodze. Funkcjonariusz myślał, że złapał pijaka, jednak to, co usłyszał, sprawiło, że nie mógł wykrztusić ani słowa. Bo Omed Aziz odparł: "Ależ panie władzo, ja nie mam oczu".

Okazało się, że Aziz to emigrant z Iraku, który w zamachu bombowym stracił oczy. A w Anglii chciał rozpocząć nowe życie. Jeździł razem ze swoim kumplem, który mówił mu, kiedy skręcić, kiedy przyspieszyć i zwolnić. Udawało im się tak przez kilka miesięcy, wreszcie jednak wpadli.

Teraz Aziz ze swoim przyjacielem staną przed sądem. Policja chce, by dostał zakaz dożywotniego prowadzenia auta i kilkaset godzin pracy społecznej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj