Bomby miały być podłożone w autobusach i przy pomnikach, tam gdzie jest najwięcej turystów. Terroryści w imię Allaha chcieli urządzić w Odense w Danii rzeź niewiernych. Na szczęście trafili za kratki.
Imigranci z muzułmańskich krajów szykowali się do zamachu przez kilka miesięcy. Na szczęście na trop bandy wpadł duński kontrwywiad. Agenci zgarnęli terrorystów, gdy ci kupili na czarnym rynku materiały wybuchowe. Za kratki trafiło dziewięć osób, jednak policja i kontrwywiad chcą dopaść całą szajkę, w której może być nawet kilkadziesiąt osób.
Bandyci szykowali krwawy zamach. Chcieli podłożyć bomby w jednej z największych duńskich atrakcji turystycznych - Odense, czyli mieście, w którym urodził się jeden najsłynniejszy autor baśni Hans Christian Andersen. Bomby miały zdziesiątkować turystów i zmusić Danię to wycofania się z Danii i Afganistanu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|