Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjskie samoloty latają na lewych częściach

12 października 2007, 13:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Raport rosyjskiego prokuratora generalnego nie zostawia suchej nitki na rosyjskich samolotach. Maszyny latają na podróbkach części, bo oryginały trafiają na czarny rynek.

"Jest wiele przypadków naruszania zasad bezpieczeństwa" - mówi raport. Co to oznacza? Nieuczciwych mechaników i części, które regularnie znikają z magazynów, a na ich miejsce do maszyn trafiają stare układy, kupione za grosze na złomie. A wszystkiemu przyglądają się inspektorzy kontroli lotniczej, którzy biorą takie łapówki, że zarabiają więcej niż prezydent Rosji.

Nic dziwnego, że rosyjskie samoloty coraz częściej spadają i nie ma dnia bez poważnej awarii. Dziś ukraiński Jak-42 ledwo uniknął kolizji, bo jego radar nie działał tak jak powinien. I gdyby nie ostrzeżenie z kontroli lotów, samolot zderzyłby się z inną maszyną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj