Japońska rodzina cesarska miała problem. Mogło się okazać, że nie ma kto zasiąść na tronie. Brakowało męskich potomków. Ale wreszcie problem zniknął. Po 40 latach przerwy urodził się syn.
Po cesarskim cięciu - a to określenie nabiera w tym wypadku znaczenia - japońska księżna Kiko urodziła w środę chłopca. Mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni odetchnęli z ulgą.
Wszystko przez to, że na Chryzantemowym Tronie może zasiąść tylko mężczyzna, a ci nie chcieli się rodzić w cesarskiej rodzinie.
Aktualny następca tronu, starszy syn cesarza, 45-letni książę Naruhito i jego małżonka 41-letnia Masako mają tylko jedno dziecko - czteroletnią księżniczkę Aiko. Cała nadzieja i
odpowiedzialność spoczęła więc na młodszym synu, księciu Akishino i jego żonie. I udało się...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|