15-letnia Nastia płakała za swym kundelkiem, który rok temu zginął. Wreszcie ustaliła, że to jej ciotka oddała psa do rzeźnika za butelkę wódki. Tak się wściekła, że zagrzebała ciotkę... żywcem.
"Co zrobiłaś z moim psem, szmato" - wrzasnęła Nastia i uderzyła ciotkę łopatą. Ta myśląc, że wybłaga litość, przyznała się. Powiedziała, że piesek trafił do rzeźnika za butelkę wódki. To tylko rozwścieczyło dziewczynę. Razem z koleżankami pobiły kobietę do nieprzytomności, a potem zakopały w przydomowym ogródku.
Jednak dziewczyna nie mogła wytrzymać, tak gryzło ją sumienie. Zgłosiła się na komisariat i płacząc wyznała wszystko milicji. Na przesłuchaniu powiedziała, że skatowała ciotkę, bo... przyśnił jej się piesek i błagał ją o zemstę. A gdy dowiedziała się, jaki go spotkał los, nie wytrzymała.
Teraz dziewczynie grozi siedem lat kolonii karnej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|