Jak by spojrzeć na dzisiejsze spotkanie Benedykta XVI z wiernymi - z lotu ptaka - w oczy rzucałby się jasnoczerwony kapelusz papieża. Ale nie pierwszy raz Ojciec Święty zaskoczył nakryciem głowy.
W grudniu nałożył czerwoną czapkę z białym futrem! Piękną, z mięsistego aksamitu - nazywaną camauro. Nosili ją papieże wieki temu, ale już od kilkudziesięciu lat nie nakrył się nią żaden Ojciec Święty. Widać jednak Benedykt XVI ma sentyment do dawnych nakryć głowy.
Dziś znów dał temu dowód. Na spotkanie z wiernymi na Placu Świętego Piotra w Rzymie założył jasnoczerwony kapelusz z szerokim rondem. To również zapomniane już nakrycie papieskiej głowy. Słynął z niego Jan XXIII, który był papieżem w latach 1958-63.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|