Dziennik Gazeta Prawana logo

Córka jechała z martwym ojcem w przedziale

12 października 2007, 13:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Amerykanka 23 godziny jechała pociągiem ze zwłokami ojca. Kolejarzom tłumaczyła, że ciężko chorujący tata zmarł po drodze. A że jej nie stać na normalny transport zwłok, postanowiła dokończyć podróż z trupem.
Liczący 80 lat Daniel Stepanovich miał raka mózgu i płuc. Do przemierzającego całe USA pociągu "Kalifornijski Zefir" ojciec z córką weszli gdzieś po drodze z Emeryville w Kalifornii do Chicago. Cała podróż na tej trasie trwa prawie 63 godziny.

Niestety, tata zmarł w trakcie podróży. Kobieta musiała być wyjątkowo zdesperowana, bo znaczną część liczącej 1600 kilometrów podróży postanowiła spędzić w wagonie sypialnym w towarzystwie zwłok. Bilet na tej trasie kosztuje 350 dolarów, a transport zwłok o wiele, wiele drożej.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj