Czterech mężczyzn przemyciło za bramy więzienia w Salwadorze po telefonie komórkowym i dwóch kartach SIM. Ukryli je w jelitach! Ponadto najtwardszy z nich potraktował ładowarkę jako leczniczy czopek.
Nie połykali ich, tylko zapakowane w plastikowe torebki umieścili w odbytach. Jednak chyba przesadzili, bo nie byli w stanie normalnie iść, co przykuło uwagę strażników więzienia Zacatecoluca. Podejrzewając kontrabandę, wysłali ich na prześwietlenie.
I tak odkryto, że członkowie gangu Mara Salvatrucha przemycali telefony komórkowe z kartami pre-paid dla swoich szefów. Cóż za poświęcenie!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|