Dziennik Gazeta Prawana logo

Dbają o kondory jak o własne dzieci

12 października 2007, 13:28
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Rozpiętość ich skrzydeł może dochodzić nawet do trzech metrów. Wyglądają jak potwory, żywią się padliną. Ale w Peru kondory cieszą się szczególnymi względami. Głównie dlatego, że zagrożone są wymarciem.
W Andach działa specjalny uniwersytecki ośrodek, który zajmuje się hodowlą kondorów. Pracownicy tej placówki dbają, by ptaszyska miały idealne warunki do rozmnażania. Co jakiś czas dorosłe i silne ptaki wypuszczane są na wolność.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj