Pracownicy amerykańskiej agencji kosmicznej NASA zaciskają kciuki. Kończy się okienko startowe wahadłowca Atlantis. Jeśli prom dziś nie poleci, to następna szansa pojawi się dopiero za parę miesięcy.
Na szczęście na razie wszystko idzie zgodnie z planem. Wszystkie systemy Atlantisa są w pełni sprawne. Technicy kończą napełniać olbrzymi zbiornik paliwa, a astronauci szykują się do startu. Prom ma ruszyć z Florydy o godz. 17.15 naszego czasu.
Fachowcy z NASA spieszą się, bo dziś zamyka się tzw. okno startowe promu. Chodzi o to, że Ziemia jest pod takim kątem do stacji kosmicznej, że "Atlantis" - wystrzelony z Florydy - na pewno spotka się na orbicie ze stacją.
A o to, by wahadłowiec wreszcie wystartował, modlą się także europejscy i rosyjscy inżynierowie. Bo Atlantis ma zabrać na orbitę niezbędne materiały do rozbudowy Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|