O tym, że stracił drogocenne współczesne obrazy, kolekcjoner Gordon Syron przekonał się po powrocie do domu. I spisał je natychmiast na straty. Kto nie połaszczyłby się na warte tyle pieniędzy skarby? A tu... niespodzianka.
Pierwszy obraz odnalazł się dzień później. Znalazca przytargał go na policję. Drugie dzieło oddano stróżom prawa po dwóch dniach. Odnalezione obrazy są w dobrym stanie. Z lekko odrapanymi ramami wróciły już do właściciela.