Dziennik Gazeta Prawana logo

Australijczycy mszczą się na płaszczkach

12 października 2007, 13:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Australijczycy biorą odwet za śmierć słynnego na całym świecie telewizyjnego showmana, autora programów przyrodniczych Steve'a Irwina. Fale oceanu wyrzucają na plaże martwe płaszczki z odrąbanymi ogonami. Właśnie od ukłucia ogonem takiego zwierzęcia zginął Irwin.

Ogon płaszczki jest śmiercionośną bronią. Zakończony jest jadowitym kolcem, którym zwierzę atakuje, gdy poczuje się zagrożone. Steve Irwin nie miał szans - został ugodzony prosto w serce. Czy fani Irwina, którego programy telewizyjne oglądało ponad 200 milionów ludzi, postanowili się mścić na rybach?

Na to wygląda, bo w ostatnich dniach na plażach znaleziono co najmniej osiem płaszczek z odciętymi ogonami. "Nie mamy pewności, że te płaszczki zabito z zemsty za śmierć Irwina" - mówią australijscy przyrodnicy. Ale przyznają, że wcześniej martwe płaszczki znajdowano na plażach niezwykle rzadko. I nigdy nie miały odciętych ogonów...

Koledzy zmarłego 44-letniego "łowcy krokodyli" zaapelowali do ludzi, by płaszczek nie zabijali. "Steve na pewno by tego nie chciał" - mówią zgodnym chórem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj