Teraz Amanda Lynn Livensberger tłumaczy się ze swoich metod wychowawczych przed sądem w Pensylwanii. Wyrodna matka przyznała się już do tego, że nagradza syna narkotykami od dwóch lat.
Wszystko wyszło na jaw, gdy 13-letni dziś chłopiec powiedział policji, że zaraz po przyjściu ze szkoły musiał pędzić do swego pokoju i odrabiać lekcje. Jak skończył, matka wyjmowała marihuanę. Kładła na stół, robiła skręty i paliła je z synem. I tak codziennie!