To dopiero zwyrodniała matka! Od kiedy jej dziecko skończyło 11 lat, 30-letnia Amerykanka częstowała je narkotykami. Papieros z "maryśki" był nagrodą dla syna za odrobione zadania szkolne.
Teraz Amanda Lynn Livensberger tłumaczy się ze swoich metod wychowawczych przed sądem w Pensylwanii. Wyrodna matka przyznała się już do tego, że nagradza syna narkotykami od dwóch lat.
Wszystko wyszło na jaw, gdy 13-letni dziś chłopiec powiedział policji, że zaraz po przyjściu ze szkoły musiał pędzić do swego pokoju i odrabiać lekcje. Jak skończył, matka wyjmowała
marihuanę. Kładła na stół, robiła skręty i paliła je z synem. I tak codziennie!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|