Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent Boliwii przemycił kokę do ONZ

12 października 2007, 13:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przywódca Boliwii nie dość, że wwiózł do Stanów zakazaną kokę, to jeszcze zabrał ją na posiedzenie Narodów Zjednoczonych. Evo Morales chciał pokazać światu, że liść koki to nie kokaina. Tylko że złamał w ten sposób amerykańskie prawo.

Dla Moralesa, z pochodzenia Indianina, zielone listki są naturalną częścią codziennej diety. Jego współplemieńcy żuli kokę od tysięcy lat, by zagłuszyć głód i pozbyć się zmęczenia. A że źli biali ludzie zaczęli listki przerabiać na biały proszek wart miliony, to już inna sprawa.

Nie wiadomo, jak Amerykanie zareagują na złamanie prawa przez prezydenta Boliwii. Do USA nie wolno bowiem wwozić nie tylko narkotyków, ale również liści koki. Czy teraz władze uznają Moralesa za przemytnika? Na razie uznały jego państwo za jedno z kluczowych światowych producentów i eksporterów kokainy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj