Już wkrótce laptopy nie będą napędzane słabą baterią, która wytrzymuje zaledwie kilka godzin. Amerykańscy naukowcy opracowali projekt miniaturowego silnika, który dostarczy prąd komputerowi.
Wszystko będzie działać jak w samochodzie. Jest gaźnik, turbinka, zbiornik paliwa. Tyle że dużo mniejsze, tak by zmieściły się w obudowie laptopa. Na razie wszystko działa na papierze. Bo naukowcy z Massachusetts Institute of Technology pod kierownictwem profesora Alana Epsteina jeszcze nie złożyli silnika. Obiecują jednak, że już niedługo maszyna powstanie.
Według amerykańskich uczonych, wkrótce większość urządzeń zasilanych bateriami będzie można przerobić na turbiny spalinowe. Tylko jak to będzie działać przy wysokich cenach ropy? Bo jeśli komputer, odtwarzacz mp3, aparat fotograficzny i telefon będą palić razem tyle co samochód, to niejeden domowy budżet tego nie wytrzyma.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|