Dziennik Gazeta Prawana logo

Znów flagi i demonstranci przed węgierskim parlamentem

12 października 2007, 13:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To już rewolucja. Przed parlamentem w Budapeszcie znowu gromadzą się demonstranci, powiewają węgierskie flagi. Ale czy to będzie pokojowy przewrót? Politycy, nawet opozycja, błagają o spokój. Ludzie są jednak wściekli. A premier-kłamca tylko ich podjudza. Właśnie ogłosił  "zero tolerancji" dla przeciwników.

"Wasz gniew jest uzasadniony. Ale dość już policji i straży pożarnej, dość działań, które godzą w nas samych" - próbuje uspokoić tłum opozycyjny przywódca Viktor Orban. Ale ludzie wiedzą swoje. Premier, który oszukał ich tak podle, sam nie odejdzie. Gorzej, wysyła przeciwko nim policję...

Po dwóch nocach zamieszek w szpitalach rany leczy już 300 osób. Centrum miasta jest zniszczone. Dziś nie działała komunikacja.

Ale choć premier grozi, że policja będzie na ulicach bić każdego, kto odważy się mu przeciwstawić, ludzie znów zbierają się przed parlamentem, by wspólnie żądać ustąpienia kłamliwego rządu. Demonstranci zapowiedzieli, że nocne protesty będą trwać aż do skutku.

Na sobotę opozycja zwołała gigantyczny wiec w centrum Budapesztu. Spodziewane są setki tysięcy osób. Jak zachowają się służby bezpieczeństwa? Po czyjej stronie staną?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj