To, na co od kilku tygodni czekał świat, do piątku stanie się rzeczywistością. Izraelski minister obrony Amir Peretz potwierdza: Żydzi do piątku wyjdą z Libanu.
Jeszcze kilka dni temu mówił o tym dowódca wojsk izraelskich Dan Halutz. Ale dopiero dzisiejsze słowa Peretza pozwalają wierzyć, że tak faktycznie będzie. Minister jest pewien, że nic nie stanie żołnierzom na przeszkodzie i w piątek wrócą do swoich baz.
W tym samym czasie, gdy izraelski minister obrony zapowiedział koniec wojny, Niemcy zgodziły się wysłać dwa tysiące swoich żołnierzy w tamten rejon do pilnowania rozejmu pomiędzy Izraelem a Hezbollahem. Również dzisiaj do Libanu miało pojechać kolejnych 34 polskich żołnierzy. Jest ich tam już 214. Żeby tysiące Libańczyków na południu kraju, gdzie stacjonowali Izraelczycy, mogły zacząć myśleć o życiu bez wojny i zamachów w tle.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|