Pedagodzy nie domagali się niczego kontrowersyjnego. Chcieli tylko podwyżek i dodatkowych pieniędzy na publiczną edukację. I zachowywali się spokojnie. Nie rzucali nakrętkami w okna rządowych budynków ani nie bili się z policją. Mieli tylko kilka transparentów.
Wtedy policjanci postanowili pokazać, na co ich stać. Nie musieli się przecież mierzyć z silnymi górnikami czy stoczniowcami. W mgnieniu oka szturmowe jednostki greckiej policji rozbiły grupy protestujących i pokazały, że z rządem lepiej nie zadzierać. Kwestia wychowania?
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
