Dziennik Gazeta Prawana logo

Wahadłowiec Atlantis sypie się w kosmosie

12 października 2007, 13:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Stary, wysłużony Atlantis rozlatuje się kilkadziesiąt kilometrów nad ziemią. Alarm wywołał tajemniczy przedmiot latający wokół promu. Czy to część osłony termicznej? Spanikowani astronauci właśnie to sprawdzają,  bo z uszkodzoną osłoną spalą się, podchodząc do lądowania.

Przez brak kawałeczka osłony spalił się przy lądowaniu prom Columbia wraz z całą załogą. To była jedna z największych katastrof w historii podboju kosmosu. Dlatego teraz dowódcy z NASA nie zastanawiali się ani chwili. Odkładamy lądowanie - zdecydowali. I zarządzili dokładne sprawdzenie osłony statku.

Astronauci zamontowali kamerę na piętnastometrowym wysięgniku promu i oglądają centymetr po centymetrze powłokę. Muszą mieć pewność, że osłona termiczna jest cała. Od tego zależy ich życie. Jeśli znajdą dziurę, będą musieli wyjść z promu i naprawić uszkodzenie. Dopiero wtedy spróbują wylądować.

NASA nie dowierza starym promom. Powłoka Atlantisa była już dwa razy sprawdzana w czasie tego lotu i astronauci nie znaleźli dziury. Ale alarm wywołuje każdy kosmiczny śmieć, który akurat znajduje się koło promu.  

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj