Prawicowa opozycja od razu odrzuciła wszystkie rządowe błagania o zgodę narodową. Wie, że to oznaki słabości premiera. Dlatego nie chce zatrzymać się w połowie drogi i pomóc rządowi. Stoi przecież przed szansą przejęcia władzy.
Dlatego prawicowcy zachowują się sprytnie i czekają, co zrobią węgierskie władze. Bo protesty ogarniają już cały kraj. Rozwścieczeni Węgrzy wciąż demolują ulice, chcąc wymusić podanie się socjalistycznego rządu, którego premier ich okłamał, do dymisji.
Na dziś zapowiadane są kolejne manifestacje w wielu miastach Węgier.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
