Dziennik Gazeta Prawana logo

"Łowcy skór" zabijali pacjentów w Belgradzie

12 października 2007, 13:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kilkunastu lekarzy z zimną krwią pozwoliło umrzeć 49 pacjentom. Za każdego zainkasowali 200 euro od znajomego zakładu pogrzebowego. Serbowie są tym wstrząśnięci. Media kipią oburzeniem.

Gazety krzyczą na pierwszych stronach: "Śmierć to najlepszy biznes", "Lekarze w służbie grabarzy". W aferę zamieszanych jest co najmniej 16 lekarzy. Doktor Borko Josifovski - człowiek, który złamał zmowę milczenia i nie bał się wystąpić przeciw kolegom - zaraz po ujawnieniu sprawy został wyrzucony z pracy.

Zaczęło się od listów czytelników do mediów. Ludzie pisali o zagadkowych przypadkach śmierci członków ich rodzin, opisywali dziwne zachowania białego personelu, zaniedbania w szpitalach. Dziennikarze zainteresowali się sprawą. Bomba wybuchła, gdy lekarz z jednego ze szpitali opowiedział, jak ginęli pacjenci.

Okazało się, że serbscy mordercy w białych fartuchach działali identycznie jak polscy "łowcy skór" z pogotowia w Łodzi. Zaprzyjaźnione ze zwyrodniałymi medykami łódzkie zakłady pogrzebowe płaciły kilkaset złotych za "skórę" - czyli ciało pacjenta. Pielęgniarze bez litości uśmiercali ludzi pavulonem. Po wstrzyknięciu pavulonu pacjent dusił się i umierał w męczarniach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj