Dziennik Gazeta Prawana logo

Śledztwo w BBC po wypadku prezentera "Top Gear"

12 października 2007, 13:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jest śledztwo w sprawie wypadku prezentera programu "Top Gear". Bolid Richarda Hammonda rozbił się przy prędkości 483 km na godzinę. Prezenter popularnego programu motoryzacyjnego przeżył, ale jest w ciężkim stanie.

Ciężki uraz mózgu przykuł Hammonda do szpitalnego łóżka, ale nie odebrał mu poczucia humoru. Kiedy dzień po wypadku najlepszy kumpel Hammonda, Jeremy Clarkson, odwiedził go i starał się pocieszać, ranny nie reagował. Gdy jednak krzyknął do niego, że "jedyny powód, dla którego się tu znajduje, to fakt, że jest beznadziejnym kierowcą" - ten się szeroko uśmiechnął.

Dzięki klatce bezpieczeństwa pechowy kierowca odrzutowej wyścigówki przeżył i nie połamał swoich kości. Jednak gdy wielokrotnie koziołkujący samochód wylądował do góry kołami, poważnie ucierpiała jego głowa.

Kask zmniejszył siłę uderzenia, ale ciężar samochodu wgniótł kask kilka centymetrów w ziemię. Można jedynie mieć nadzieję, że Richard Hammond przeżyje i wróci do programu. Znając jego charakter, pewnie będzie chciał szybko wsiąść za kółko i znów się pościgać...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj