To prawdziwy pogrom! Wirus grypy żołądkowej zaatakował uczniów w austriackim mieście Eisenstadt. Był tak zjadliwy, że niemal w jednej chwili wysłał do szpitala około setki osób!
To były sceny jak z najgorszego koszmaru. Wczoraj wieczorem dziesiątki młodych ludzi zaczęły uskarżać się na silne bóle brzucha. Potem były męczące wymioty i biegunka. Zaatakowani przez wirus zostali rozwiezieni aż do ośmiu miejscowych szpitali. A lekarze i pielęgniarki uwijali się jak w ukropie. Tak samo specjaliści od higieny, którzy natychmiast przebadali jedzenie w szkolnym barze.
Winnym grypowego pogromu okazał się pieczony kurczak. I choć w pierwszej chwili podejrzewano, że rozsiał wśród uczniów salmonellę, to jednak ta wersja została wykluczona. To grypa żołądkowa, niegroźna dla życia, ale dość wycieńczająca, wymuszająca odpowiednią dietę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|