Szwedzcy Zieloni w geście miłości do zwierząt uwolnili 2,5 tysiąca norek. Futerkowce hodowane na farmie na północy kraju miały być obdarte ze skóry. Niestety, w obłędnym pędzie setki zwierzątek pobiegły na pobliską autostradę. Wprost pod tiry.
Błąd w nawigacji pokierował je ku pewnej zagładzie, a droga do wolności okazała się drogą do szybkiej śmierci. A co do tych ekologów, to jak bezmyślnym trzeba być, żeby widząc krążące w koło farmy tiry, otworzyć zwierzętom ich klatki.
Nie wiadomo, czy jakakolwiek norka przedostała się na drugą stronę. Autostrady, rzecz jasna...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|